Świadectwa po rekolekcjach DK

środa, 21 Kwiecień 2021

W dniach 28 - 30 sierpnia 2020 roku Krąg I z naszej parafii wspólnie wybrał się na weekendowe rekolekcje do Czarnej Sędziszowskiej, gdzie znajduje się ośrodek rekolekcyjny KANA.

W rekolekcjach uczestniczył cały krąg, a część formacyjną poprowadzili p. Wanda i Jacek Kotowie oraz ks. Grzegorz Dąbrowski.

Więcej informacji o kręgach można znaleźć na tej stronie

Poniżej prezentujemy świadectwa małżeństw z naszego kręgu.

Świadectwo Asi

Uczestnictwo w Ruchu Domowego Kościoła jest dla mnie bardzo cennym doświadczeniem. Pomogło przetrwać trudne życiowe sytuacje.

Dla mnie Krąg to grupa przyjaciół, na których zawsze można liczyć. Na spotkaniach dzielimy się sukcesami, tym co daje nam radość, ale i problemami. Radzimy sobie nawzajem jak je rozwiązać.

Bardzo ważnym elementem bycia w Ruchu są zobowiązania. Dzięki nim udało mi się zbudować relację z Bogiem poprzez modlitwę i czytanie Pisma Świętego. Na każdym spotkaniu dzielimy się wypełnianiem zobowiązań. To pomaga mobilizować się do ich wypełniania.

Zachęcam do dołączania do Ruchu Domowego Kościoła. W ten sposób nie można stracić, można tylko zyskać.

Asia

Świadectwo Piotra

Nazywam się Piotr i od 6-ciu lat jestem szczęśliwym mężem mojej żony ;) Natalii oraz ojcem dwójki małych dzieci (Kubuś 2 lata oraz Alicja 2 m-ce). W Domowym Kościele jesteśmy już od czterech lat, jednak dopiero ostatnio, bo w sierpniu 2020 po raz pierwszy wybraliśmy się na kręgowe rekolekcje do ośrodka rekolekcyjnego Kana w Czarnej Sędziszowskiej.

Dla mnie były to pierwsze rekolekcje w duchu Oazy. Chociaż rekolekcje krótkie, bo tylko weekendowe, dały namiastkę tego, czego można się spodziewać na kolejnych rekolekcjach: rozwoju nie tylko duchowego, ale także rozwoju w małżeństwie, zaproszenia Boga by wspólnie z nami wzmacniał naszą więź małżeńską.

Budować głębsze relacje w małżeństwie, z osobą, z którą jest się na co dzień?
Można by powiedzieć, że przecież każdy z nas potrafi mówić oraz słuchać. Można. Ale słuchać, a słyszeć, co ma nam do powiedzenia druga osoba i umieć to przyjąć w pokorze, to już osobna kwestia. Dzięki tym rekolekcjom na pewno łatwiej nam słuchać siebie nawzajem oraz rozumieć i akceptować potrzeby małżonka. Łatwiej nam poruszać trudne tematy, wiedząc, że obojgu nam zależy na wspólnym dobru i rozwoju (nie tylko duchowym).

Czas spędzony na rekolekcjach to jednak nie tylko modlitwa czy konferencje, ale także czas wolny, który spędzaliśmy wspólnie z pozostałymi rodzinami na rozmowie i jeszcze lepszym poznawaniu siebie. W normalnych warunkach zawsze każdy gdzieś się spieszy, bo jest spóźniony, a tutaj byliśmy skazani na siebie ☺ i jestem pewien, że wspólne spędzanie czasu wyszło każdemu na dobre.

Dzięki tym rekolekcjom (pomimo, że krótkim) wróciliśmy do codzienności z innym nastawieniem oraz pełni energii, a także z przekonaniem, że skoro Bóg jest z nami, to któż przeciwko nam? Z niecierpliwością czekamy na kolejne rekolekcje.

Piotr

Świadectwo Krzyśka i Oli

Jesteśmy małżeństwem od 5 lat. Mamy dwie córeczki w wieku 2,5 lat i 1 roku. Od lat należymy do Ruchu Światło Życie. Na początku należeliśmy do Oazy Młodzieżowej, byliśmy obydwoje animatorami krzyżowymi, a od 4 lat jesteśmy w Domowym Kościele. Wybór Domowego Kościoła był następstwem przynależności do Oazy Młodzieżowej, naturalnym, kolejnym krokiem.

Cieszymy się bardzo, że możemy należeć do Kręgu razem z innymi rodzinami, które podzielają nasze wartości, a przede wszystkim z którymi łączy nas wspólna wiara.

Nie możemy zapomnieć również o tym, czego uczy nas bycie w Kręgu, tj. wspólnej modlitwy rodzinnej i małżeńskiej, czytania Pisma Świętego, dialogu małżeńskiego.

Domowy Kościół to dla nas nie tylko modlitwa i “chodzenie do Kościoła” - to również wspaniali ludzie, przyjaciele, z którymi łączy nas wiele wspólnie spędzonych chwil. Nasze dzieci od początku wychowują się wśród ludzi wiary, uczą się przynależności do Wspólnoty Kościoła. Domowy Kościół to najlepsze co mogło się trafić naszej rodzinie.

Aleksandra i Krzysztof Jordanowie z Córkami Gabrysią i Zuzią

Świadectwo Kingi i Michała

Małżeńską, wspólną drogę rozpoczęliśmy 4 lata temu, a miesiąc później dołączyliśmy do nowo powstałej wspólnoty Domowego Kościoła. Od roku na tej drodze pojawił się także nasz syn - Antoni. W tym czasie objęliśmy także posługę pary animatorskiej w naszym kręgu DK.

Rok temu podczas wakacyjnych rekolekcji Domowego Kościoła rozmawialiśmy o słuchaniu Woli Bożej, czym ta wola jest i jak ją rozpoznać i usłyszeć. Wtedy usłyszeliśmy od ojca Macieja, który prowadził rekolekcje, że często każdy z nas słyszy taki głos, takie poczucie jakby ktoś mi coś szeptał do ucha, każdy słyszy jak Duch Święty mówi do niego.

W tym trudnym czasie pandemii było podobnie. Słyszeliśmy głos, jakby szeptanie, który kazał nam działać, jednak nie było to łatwe, bo pomimo niepewności tego co będzie w sierpniu, czy znowu obostrzenia nas nie zamkną w domach, czy damy radę zorganizować rekolekcje, czy inne rodziny będą chciały jechać, postanowiliśmy zaprosić nasz krąg na rekolekcje.

Rekolekcje, ten weekendowy czas, to przede wszystkim nasze osobiste spotkanie z Panem Bogiem. Pomimo, że trudny i głośny, bo nasz krąg z racji młodego wieku ma sporo małych dzieciaczków, to bardzo owocny i bogaty w łaski. A my mogliśmy oddać siebie, swój czas i rodziny, podziękować za poprzedni rok pracy i zebrać siły na nowy.

Wszyscy potrzebujemy naładować akumulatory, ale bez oddania siebie, swojej rodziny, naszej wspólnoty Panu Bogu niestety się to nie uda.

Dlatego dziękujemy ci Panie Jezu, za to, że nam dałeś siebie, że przychodzisz do nas we wspólnocie, że nas umacniasz i błogosławisz. Za to, że z nami jesteś.

Za to wszystko CHWAŁA PANU.

Kinga i Michał