I Tydzień WP - Środa

środa, 24 luty 2021

Jeszcze czterdzieści dni a Niniwa zostanie zburzona (Jon 3,4).

Pan Bóg poprzez słowa proroka Jonasza upomina jedną ze stolic asyryjskiego imperium Niniwę. Potężne miasto bardzo zawiniło: oszustwa, grabieże i przemoc to przestępstwa wypominane mu przez proroków (Nah 3,1). Zniszczenie, jakie posłany przez Boga Jonasz ma głosić, to nie boży kaprys, ale reakcja na zło jakie przybrało już wręcz monstrualne rozmiary i zasięg. Boże groźby mają na celu doprowadzić do nawrócenia i ocalenia grzeszników. To nie boża zemsta ale próba ratowania od samozniszczenia się niniwitów. Gotowość z jaką mieszkańcy Niniwy podejmują pokutę i odstąpienie od popełniania niegodziwości zostaje niejako nagrodzona odstąpieniem od zamiaru ukarania miasta. Bóg daje grzesznikom okazję do skruchy i pojednania, otwierając przed nimi nową przyszłość. Ci, którzy zeszli z bożej drogi dostają szansę na odrodzenie. Z drugiej strony to wołanie Jonasza pokazuje że zło nie jest wszechmocne i nieskończone, ma swój czas, po którym boża interwencja zaczyna to grzeszne panowanie przerwać. Zło, cierpienie, trudy mają swój czas, ale nie mogą trwać w nieskończoność. Ważną postacią, często pomijaną jest tu anonimowy król Niniwy, który nakazuje pościć wszystkim bez wyjątku - ludziom i zwierzętom. To postawa jest niezwykle zaskakująca. Król nie wie nic o Bogu, który posłał Jonasza. Prorok nie wymienia nawet Jego Imienia, nie naucza o Bogu. Jednak król jest przekonany, że ten nieznany Bóg zmieni swoja decyzję i zlituje się nad miastem. Nie sporządzali listy postanowień, ale natychmiast, nie czekając, aż czas się wypełni zaprzestali popełniać zło. Niniwici dostali czterdzieści dni, my jesteśmy w trakcie czterdziestodniowego Wielkiego Postu, gdzie musimy jak Niniwici postawić z bożą łaską i jego wsparciem tamę złu, które nas i innych naszych bliskich niszczy. Jak niegdyś Jonasz dla Niniwitów, tak właśnie dla nas wierzących to Chrystus jest znakiem wzywającym i pomagającym w nawróceniu. Bóg nie chce nawracać ludzi za pomocą nadzwyczajnych znaków i cudów - mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii - i w ten sposób pokonywać wszelkie ludzkie opory. Bóg nie chce pozbawiać człowieka możliwości podejmowania własnych decyzji. Bóg nie chce zmuszać siłą nadzwyczajności do wiary w niego. Wiara bowiem opiera się na bezinteresownym zaufaniu a nie na cudownych znakach. W czasie wielkopostnym wielokrotnie słyszymy wezwania do nawrócenia. Jak więc reagujemy na te wezwania. Czy czasem nie będą to znów słowa rzucone na wiatr, a może tym razem podejmiemy decyzję o powrocie do Boga i sakramentów. Minął bowiem tydzień Wielkiego Postu.