Wtorek, V Tydzień Wielkanocny

wtorek, 4 Maj 2021

Już nie będę z wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie (J 14,30-31)

Jak by nie patrzyć na te słowa Jezusa, to sytuacja jest taka, że „władca tego świata” nadchodzi, a Jezus odchodzi. Czy to oznacza, że ucieka z podkulonym ogonem, bo trafiła kosa na kamień? Skąd więc ten tryumf w słowach Jezusa, gdy mówi, że Jego odejście to zapowiedź zwycięstwa jego Ojca. Tajemnica zwycięstwa Jezusa tkwi zapewne w tym, że na Niego nie działa siła owego władcy tego świata, czyli przeciwnika (hebr. śāṭān) Boga, ponieważ przeciwnik ten nie dysponuje żadną mocą wobec. Pan Jezus chce powiedzieć, że diabeł nie ma do mnie żadnego prawa, gdyż to prawo i moc działają tylko na ludzi grzesznych”. Jezus zaś jest doskonale poddany Ojcu, którego zbawczy plan prowadzi poprzez odejście Jezusa, a więc pójście drogą krzyża ku chwale zmartwychwstania. Jezus uprzedza o tym swych uczniów, by nie zachwiali się w czasie Jego męki, ale też po to, by rozumieli, że trud życia nie jest koniecznie zwycięstwem zła, ponieważ to zależy od tego, czy przez grzech poddamy się władcy tego świata, czy będziemy wolni, trwać przy naszym Ojcu.