Piątek - IV Tydzień zwykły
piątek, 6 luty 2026
Biblijny Syrach wypowiada pochwałę króla Dawida. Skupia się na wyliczeniu kilku kluczowych działań z jego życia. Pierwszym było zabicie lwa w obronie owiec, których był pasterzem. Drugim bohaterskim czynem było pokonanie Goliata, kiedy Dawid złożył ufność nie we własnej sile, ale w Bogu. Trzecim działaniem króla był śpiew hymnów i troska o liturgię, tak, aby mieć relację z Bogiem i przypominać o Jego obecności pośród narodu. Na samym końcu Syrach mówi o czwartym, najważniejszym wydarzeniu: „Pan darował mu grzechy”. Być może czyni tym samym odniesienie do Dawidowego upadku z Batszebą, po którym posłał jej niewinnego męża na śmierć. Król Dawid, żałując swojego postępowania, napisał wtedy słowa jednego z najpiękniejszych Psalmów: „Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości”.
Życie Dawida pokazuje, że grzech nie zamyka drogi do realizacji wielkich Bożych planów. Syrach pisze, że po tym jak „Pan darował mu grzechy, wywyższył jego moc na wieki”. Podsumowując dzieje Dawida, biblijny mędrzec ceni w nim najbardziej serce szukające Boga, troskę o to, aby chwała Boża była widoczna w życiu narodu i pokorę, która potrafi przyznać się do winy. Dawid nie był idealny, ale był prawdziwy. Ufał, że Boże miłosierdzie jest większe od największego grzechu.
Psalm 18 to wielkie dziękczynienie króla Dawida po tym jak został ocalony z rąk swoich wrogów. I to pomimo własnej grzeszności. Po ludzku sądząc, Bóg powinien go pozostawić na pastwę tych, którzy mogliby wymierzyć mu sprawiedliwość. A jednak Bóg go ocalił.
Dawid, który ledwo uszedł z życiem, teraz może wołać z głębi serca: „Pan żyje!” Tu nie mamy życzenia „Niech żyje Pan”, ale krótkie zdanie twierdzące, a równocześnie najkrótsze wyznanie wiary: „Pan żyje”. On żyje naprawdę. Wybawia mnie od wrogów, pomimo mojej słabości. Nie zawsze jestem Mu wierny, ale „On żyje”. Jezu, ufam Tobi
Muzyka, tańce, piękna sala pełna gości, a w pobliżu więzienie dla tych, którzy mówią prawdę. Herod lubi słuchać Jana, ale tylko dopóki używa poprawnego języka i mówi ogólnie. Gdy zaczyna nazywać rzeczy po imieniu, staje się fanatykiem, konserwatystą, jest niedzisiejszy, nietolerancyjny i przesadnie wymagający.Jakie warunki muszą zostać spełnione, aby doszło do tak strasznej zbrodni? Wystarczy jedna Herodiada, która pragnie zemsty, jeden Herod, który jest tchórzem i zbiorowa głupota balowej sali, z której nikt nie wyjdzie, ani nie zaprotestuje. Tyle wystarczy, aby „zaraz król posłał kata i kazał przynieść ściętą głowę na misie”. Najbardziej przeraża owo „zaraz”, gdy orkiestra jeszcze gra w samym środku zabawy. Jest bardzo cienka granica między rozrywką, a zbrodnią, kiedy sumienie zostaje uśpione.Po ścięciu tekst milknie o Janie, ale jego śmierć przemawia do dzisiaj. Są też uczniowie, którzy zachowają wierność wobec tego czego nauczał. Często największym świadectwem nie jest zwycięstwo, ale trwanie przy prawdzie – nawet na pustyni sumień…, nawet gdy świat, który tak bardzo lubi się bawić, uzna to za porażkę.