Komunikat o błędzie

Notice: Undefined index: HTTP_ACCEPT_LANGUAGE w eval() (linia 11 z /home/popieluszko/ftp/web_popieluszko/modules/php/php.module(80) : eval()'d code).

Piątek – Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

piątek, 8 Wrzesień 2023

Chrześcijanom często zarzuca się nadmierną chrystologizację Starego Testamentu. Tymczasem teksty prorockie takie, jak ten proroka Micheasza dowodzą, że niektórych jego części zwyczajnie nie można czytać inaczej. Wszak zapisane w jego księdze proroctwo jest na wskroś trafne i dokładne – co imponuje tym bardziej, że prorok Micheasz miał działać w królestwie Judy na przełomie VIII/VII w. przed Chr., czyli około siedmiuset lat przed narodzinami Jezusa! Jak ów prorok widzi Mesjasza? W sposób zaskakujący i wymykający się logice jego czasów. Wydaje się bowiem, że ma on świadomość przedwiecznego pochodzenia Mesjasza i jego wiecznego trwania, z jednej strony, z drugiej – daje jasno do zrozumienia, że narodzi się On z kobiety. Przez pryzmat Osoby Jezusa są to słowa doskonale dla nas, chrześcijan, czytelne. Pomyślmy jednak, jak absurdalnie musiały brzmieć, a może i wciąż brzmią w wielu uszach? W ludzkiej logice są zwyczajnie sprzeczne. I czyż ta sprzeczność nie dowodzi geniuszu Biblii?

Dobór psalmu 13 w dzisiejszej Liturgii Słowa wydaje się czymś na wskroś zaskakującym. Tekst ten jest bowiem z perspektywy genealogicznej niczym innym jak lamentacją, zwieńczoną radosnym epilogiem. Z uwagi na taką jego kompozycję, możemy odczytać go na wskroś maryjne. Maryja jest przecież przedstawicielką narodu żydowskiego, ludu wybranego, który znajdował się pod okupacją rzymską, z drugiej jednak strony stała się ona Matką Boga, jedyną kobietą w tak wyjątkowy sposób wybraną. Jako Żydówka mogła odczuwać ból niespełnionych oczekiwań, pragnień, tęsknoty za Bogiem, za Jego Królestwem na ziemi, natomiast jako Matka Boga już w momencie Wcielenia, w swoim Magnificat wyśpiewała ową radość, która stanowi zwieńczenie wspomnianego psalmu. Jego finalny wers, pod wieloma względami, przypomina ową radosną pieśń młodziutkiej Miriam. Dzięki niej bowiem nadzieja stała się faktem, oczekiwany Mesjasz prawdziwie się Wcielił. Ta nadzieja zapłonęła żywszym ogniem de facto już w momencie jej własnych narodzin.

Maryję z pewnością nazwać można „szczęśliwą” – z greki makaria, „błogosławioną”. Jest ona bowiem niezwykłym przykładem usprawiedliwienia przez wiarę. Cała jej istota, doskonałe trwanie w wierności Bogu, ogrom płonącej w jej sercu miłości ku Stwórcy, jej siła i odwaga zostały jakby nagrodzone w momencie jej narodzin tym, co stało się udziałem ludzkości dopiero po zbawczej Passze Jezusa – antycypującym usprawiedliwieniem, odkupieniem z win. Bóg istnieje poza czasem, dlatego współdziałanie Maryi, jej miłość poskutkowała owym przeznaczeniem jej do życia na wzór Jej Boskiego Syna. Maryja zaistniała więc w zbawczym planie Boga, gdy tylko ludzkość splamiła się grzechem (Rdz 3,15). A skoro ze swej strony, w pełni wolności dokonała tego, co było jej przeznaczone, możemy mieć pewność, ze została obdarzona chwałą, bo była i jest „godna wszelkiej chwały”. Nie bójmy się więc maryjnych praktyk pobożności, ponieważ mamy pewność wyjątkowego statusu Miriam z Nazaretu, a więc i jej skutecznego wstawiania się u Umiłowanego, Pierworodnego i Jedynego Syna.

Nie sposób czytać rodowodu Mateuszowego bez wspomnienia wyjątkowych kobiet, które się w nim pojawiają. Pierwszą jest Kananejka Tamar, która w przebraniu prostytutki sakralnej uwiodła swojego teścia, Judę, by wyegzekwować swoje prawo do zamążpójścia i potomstwa. Oto gojka, okazała się bardziej sprawiedliwa niż patriarcha i naczelnik rodu. Drugą jest Rachab, również poganka, ale na domiar złego parająca się najstarszym zawodem świata. Ocaliła szpiegów Jozuego syna Nuna wysłanych do Jerycha i zawarła z nimi pakt, że gdy Hebrajczycy zdobędą miasto zachowają przy życiu ją samą i jej rodzinę. Ostatecznie wżeniła się w społeczność żydowską i wedle tradycji stała się prababką króla Dawida. Trzecia, Rut – znów poganka, Moabitka, która pozostała po śmierci swojego męża przy teściowej, Noemi. Kolejna, która wyegzekwowała Prawo – tym razem dotyczące goela, opiekuna, który mógłby, choć nie musiał zostać jej mężem i tym samym zapewnić również opiekę starszej Noemi. Badacze nie doszli do porozumienia, czy uwiodła Booza, niemniej wychodząc za niego została babką Dawida. Owe sprawiedliwe poganki stały się szokującą zapowiedzią nieskalanej Maryi. Bóg jednak zaprosił do ziemskiego rodowodu swojego Syna również to, co odrzucone i z perspektywy żydowskiej obce, a nie tylko to, co znane, własne i chciane.