Wtorek, święto Nawrócenia Świętego Pawła Apostoła

wtorek, 25 Styczeń 2022

Scena nawrócenia świętego Pawła, którą możemy obserwować na kartach Dziejów Apostolskich, czyni nas świadkami jego modlitwy do Boga. On – prześladowca wyznawców Jezusa, modli się, rozmawia z Chrystusem. Szaweł nie znał Jezusa, a jednak zwraca się do Niego w słowach pełnych uszanowania. Dlaczego? Czym była, jaką była owa jasność, która otoczyła Pawła? Około południa, a więc w najjaśniejszej porze dnia, światłość, jaką ujrzał zadziwiła go. Czy jego umysł, wyćwiczony w szkole wielkiego rabina Gamaliela, dostrzegł zbieżność tej jasności ze świetlistym obłokiem towarzyszącym wyjściu Izraelitów z Egiptu – domu niewoli (Wj 14, 20)? Szaweł znalazł się w niezwykłym świetle, które oślepiło jego ludzkie oczy. Co więcej, otoczony przez wielką jasność z nieba, Paweł powalony został na ziemię, niczym tłuszcza, która przyszła pojmać Jezusa w Getsemani (J 18, 6). Czy Szaweł znał ten epizod z życia Syna Człowieczego, którego prześladował w Jego wyznawcach?

Dlaczego przywołuję te fakty? To one pokazują, czym jest, czym może być prawdziwa modlitwa. Jest ona zanurzeniem w Bożym świetle, które wyzwala nas ze wszelkich ludzkich zniewoleń. Jest zanurzeniem w Bożej mocy, która powala w proch wszystko, co nie pozwala nam ujrzeć Boga w Jego majestacie. Ta jasność, ta moc dotknęła tamtego dnia tylko Szawła. Zwróćmy uwagę: towarzysze przyszłego apostoła widzieli światło, nie jasność z nieba. Oni nie zostali powaleni na ziemię. Byli jednak świadkami tego, co dokonało się w Pawle. Taka była modlitwa Pawła: wyzwalająca, wyprowadzająca z ciemności ziemskiego światła do jasności pozaziemskiej. Taka modlitwa sama w sobie jest świadectwem dla tych, którzy obserwują ją z zewnątrz. A jaka jest moja modlitwa? Czy przemienia mnie, czy daje poznać moc Boga, czy pozwala uczestniczyć innym w błogosławieństwie, które ze sobą niesie? Wreszcie, czy skłania mnie do ogłaszania światu wielkości i miłości Pana Wszechrzeczy?