III Niedziela Wielkanocna

niedziela, 18 Kwiecień 2021

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba (Łk 24,35).

Opowieść św. Łukasza ma swój ogromny urok i uwypukla kilka rzeczy. Jezus nie daje się rozpoznać od razu, ale pozwala aby uczniowie długo rozmawiali ze sobą i wyrazili swe rozczarowanie, ich oczekiwania przepadły, uciekają zawiedzeni. Dużo wiedzą o Jezusie, ale nie potrafią zrozumieć, mimo, że był z nimi od ładnych kilku godzin. Istnieje bowiem wiedza o Bogu, która nie wystarcza, aby rozpoznać plany Boże. Wtedy właśnie zbliża się do nich Jezus. Uczniowi mogli Go odepchnąć, ominąć, jako nieznajomego i wcale nieoczekiwanego słuchacza ich rozgoryczeń. Pozwolili mu pozostać i wysłuchać wszystko. Potem zostaje u nich i daje się rozpoznać w czasie Łamania Chleba, czyli sprawowania Eucharystii. Zostawia uczniów, z radością w sercu. Idze i objawia się kolejnym uczniom, prosząc ich nawet o coś do jedzenia, aby przekonać o swej realnej obecności. Ten, który zginął na krzyżu kilka dni temu, staje znów przed nimi żywy. Aby go wszyscy zrozumieli potrzebna jest specjalna łaska musi „rozjaśnić ich umysły - greckie dianoigo” jak otwiera się na oścież okna albo drzwi domu. Samo ukazywanie, wiedza o pustym grobie nie pomogła, potrzeba było uwierzyć słowu i Pismu, to dopiero otwiera na fakt zmartwychwstania. Wczytać się, wsłuchać w Słowo Boże i zaufać temu słowo otwiera drzwi do doświadczenia nowego życia. Obecność Chrystusa jest teraz inna niż Jezusa z Nazaretu. Słowo Boże zachęca nas w ten sposób, byśmy pozwolili Bogu towarzyszyć nam w swych problemach, rozczarowaniach, ucieczkach, byśmy go nie odpychali od siebie. O tym, że Dawca życia, że ten, którego zabili – żyje opowiada św. Piotr po uzdrowieniu chromego. Nie mówi, przegraliście, bo Bóg wskrzesił Jezusa i dał mu nowe życie, ale wzywa do pokuty i nawrócenia, bo sam przeszedł te drogę aby nadal trwać - mimo swego ogromnego grzechu zaparcia - przy Jezusie. Ponieważ - dodaje św Jan – w drugim czytaniu, Jezus wziął na siebie karę za grzechy ludzkości, sam stał się ofiarą przebłagalną i ułaskawił każdego, kto podejmie drogę nawrócenia. Bóg pragnął odkupienia ludzi, uczynienia z nich na nowo wolnymi, chciał, aby zbawienie mogło stać się ich udziałem. Teraz czeka , na nasze nawrócenie i uznanie Jezusa za Odkupiciela, który też zrobił wszystko co tylko mógł, aby odpuszczenie grzechów odnowiło nasze życie.