Poniedziałek - święto Św. Kazimierza, królewicza

poniedziałek, 4 Marzec 2024

Mądrość jest darem Ducha Świętego i otrzymuje ją każdy, młody czy dojrzały człowiek, który o nią prosi. „Jeżeli zaś komuś brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma”(Jk 1,5). Nie jest dawana tym, którzy jej nie pragną, czy tym, którzy w sobie samych pokładają ufność. Mądrość otrzymało wielu – m.in. tak młode osoby jak św. Kazimierz – patron dzisiejszego dnia, św. Stanisław Kostka czy św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Do ogromnej listy świętych, posiadających ten dar, możemy również zaliczyć wiele świętych dzieci, które były w swoich chrześcijańskich postawach i rozumieniu wiary niejednokrotnie dojrzalsze niż otaczający je dorośli. Wielu pytało: skąd oni to mają? Ci, którzy tę mądrość mają, patrzą z Bożej perspektywy na swoje życie, swoje wybory, życie społeczne, na wszelkie  wydarzenia na świecie. To tak, jakby w Duchu Świętym przeszli pewną granicę i mogli ogarniać cały, pełny obraz rzeczywistości, podczas gdy inni dostrzegają tylko granicę, odbijają się od niej i błąkają się w swoim życiu, w świecie i jego losach bez żadnej logiki. Dar mądrości nie wyklucza własnego wysiłku w doskonaleniu się w naturalnych sprawnościach – cnotach moralnych. Cnoty, to idąc za porównaniem św. Tomasza, wiosła poruszające żaglowiec, natomiast człowiek, korzystający z darów Ducha Świętego to statek poruszany nie tylko wiosłami, ale także siłą wiatru chwytanego w żagle. Posiadanie mądrości jest jakby przedsmakiem Nieba. Ten może z niej skutecznie korzystać, kto trwa w zjednoczeniu z Bogiem Tylko wtedy ludzki umysł może przekraczać swe naturalne granice i widzi więcej.

Modlimy się dzisiaj piękną, mistyczną pieśnią. Psalmista postrzega Boga jako jedyne dobro i włącza się we wspólnotę tych, którzy są wierni Panu. Odrzuca wszelkie bałwochwalstwo i związane z tym obrzędy. Jedynym jego prawdziwym dziedzictwem jest Pan. Może autor jest kapłanem, wyrażającym radość z oddania siebie Bogu. Psalmista pragnie być napełniony Bogiem przez Boga – wszystko inne jest niewystarczające. Wyraża nadzieję, że zostanie ustrzeżony od śmierci, by żyć w głębokiej komunii z Bogiem. Mówi też o „ciele”, „sercu” jako o obrazie istoty człowieka, która dozna pełni szczęścia w życiu wiecznym. Chrześcijanie od początku słowom tego psalmu nadawali charakter paschalny.

W tych wersetach Jezus mówi o wewnętrznych sprawach Bożej Rodziny, o cudownej intymności życia w miłości. Pierwsze zdanie czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii zawiera niesłychane objawienie tej miłości. Uczniowie dowiadują się, że są objęci miłością Ojca do Syna. Są tak bardzo umiłowani, że Jezus wręcz nakazuje im by trwali, a raczej jeszcze więcej, by wytrwali w tej miłości. Warunkiem tego jest zachowywanie nakazów Chrystusa tak, jak On zachował nakazy Ojca (J 15, 9-10). Chrystus mówi to wszystko, aby uczniów przepełniała prawdziwa radość – aby mieli w sobie radość Syna. Zachowanie nakazów Jezusa pozwala na poznanie Go i doświadczenie bliskości Osób Boskich. Głównie chodzi tu o zachowanie przykazania miłości: „abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem” (J 15, 12). Oznacza to, że trzeba włączyć się w prąd jedynej miłości Trójcy Świętej i wszelkie relacje z bliźnimi zanurzyć w niej. Najwyższym dowodem miłości do nas jest śmierć Jezusa na krzyżu. Ten, kto spełnia przykazanie miłości, jest przyjacielem Jezusa tzn., że miłość powoduje stan pewnej równości i ,co za tym idzie, zwierzanie się z tajemnic życia wewnętrznego (J 15, 14-15). Pewność tej przyjaźni wynika z tego, że to On nas wybrał i postanowił, abyśmy szli przez życie, przynosząc owoc trwały (J 15,16). Wówczas Ojciec da nam wszystko. Żeby nie było wątpliwości, o jakie przykazanie chodzi, Jezus jeszcze raz akcentuje priorytet wzajemnej miłości.